Marcin Gromczakiewicz | 20 listopada 2015

Grań Wideł

Od dawna ostrzyłem sobie zęby na Grań Wideł. Przez wielu uważana za najtrudniejszą i najładniejszą tatrzańską grań. Długa, eksponowana oraz na stosunkowo dużej wysokości. Można ją przejść z Kieżmarskiego na Łomnicę zgarniając dwa piątkowe momenty, lub w przeciwną stronę omijając te miejsca zjazdami (wtedy grań ma trudności czwórkowe). Droga normalna na Kieżmarski jest stosunkowo uciążliwa i parchata, dlatego korzystając z długiego dnia zdecydowaliśmy się wejść na prostą i stosunkowo litą drogą Lewy Puskas (IV). Jest to droga objęta akcją ‘tatrzańskie klasyki’, posiada obite stanowiska i spity co kilkanaście metrów, co znacznie przyspiesza wspinaczkę. Mimo czwórkowej wyceny jest bardzo prosta i sprawne zespoły bez problemu przejdą całość na lotnej.

Odnośnie przebiegu grani, już na początku daliśmy sobie spokój z długim i dokładnym opisem WHP. Bardzo ładnie napisane, jednak w praktyce mało komu się chce czytać kilka stron opisu i rozróżniać kolejne turniczki i zęby skalne. Lepiej podziwiać widoki. Od razu dodam że kierując się intuicją nie oszukaliśmy się. Co do samego przebiegu grani, to w wielu miejscach nie wymusza ona ścisłego przebiegu. Jestem zwolennikiem podejścia WC: „Znaleźć trudności w łatwościach potrafi każdy, sztuką jest znalezienie łatwości w trudnościach”. Przejście tak długiej grani z pewnością zweryfikuje tę umiejętność.

Pierwsza połowa grani jest w większości niezbyt lita i w wielu miejscach stwarza możliwość prostszego technicznie
obejścia, jednak kruchym terenem. Właściwie jest tutaj jeden ładny fragment – eksponowana grań zwieńczona iglicą Wschodniego Szczytu Wideł. W pamięci zapada jeszcze nieprzyjemne zejście oraz zjazdy do Przełęczy w Widłach, przez szpiczastą grań składającą się z luźno leżących na sobie mikrofalówek. Co po niektóre, po obciążeniu, kołyszą się z charakterystycznym głuchym odgłosem wzbudzającym niepokój.

Po zejściu na Przełęcz w Widłach, która znajduje się mniej więcej w połowie całej grani, warto sobie zdać sprawę, że stoimy w miejscu będącym jedną z lepiej widocznych z daleka tatrzańskich formacji. Masywy takie jak Kieżmarski, Łomnica, Durny, Lodowy są z daleka świetnie widoczne jako największe zagłębie wysokich tatrzańskich szczytów, natomiast Przełęcz w Widłach jest tu widoczna jako charakterystyczne głębokie wcięcie.

Druga część grani zaczyna się od zdobywania wysokości prostym terenem, poniżej samego Zachodniego Szczytu Wideł znajdziemy jedynie kilkanaście metrów trójki. Następnie przybiera przyjemny, szpiczasty charakter, który utrzymuje się aż grań nie wrośnie w zbocze Łomnicy. Trudności są niewielkie, jednak przyjdzie nam pokonać kilka bardzo eksponowanych trawersów, a w wielu miejscach jest na tyle wąsko, że wygodnie poruszać się okrakiem po ostrzu. Cały ten odcinek mogę z czystym sumieniem polecić każdemu, jest to niemalże ‘grań idealna’. Ostatnie momenty trawersu Miedzianego Muru pamiętam do dziś. Szedłem jak zahipnotyzowany w stronę ostrego, pomarańczowego światła które biło w oczy. Oświetlone było jedynie wąskie spiętrzenie po którym się poruszaliśmy, a pod nogami rozciągała się ciemna, wiejąca chłodem pustka.

IMG_4244

Po wejściu na Łomnice mieliśmy okazję oglądnąć uroczą, lecz nieco kiczowatą końcówkę zachodu słońca. Widowisko zostało zwieńczone lampką śliwowicy, od przyjaznego Słowaka, który śledził nasze przejście od dłuższego czasu. Na zejściu powoli objawia się zmęczenie, zejściowe łańcuchy pokonuję w charakterystyczny sposób dla tzw. ‘Januszy Orlej Perci’, tzn. łapie łańcuch i opuszczam się po nim bezwładnie nie zważając na morze chwytów i stopni na horyzoncie. Kolejne etapy zejścia wzmagają zbrukwienie, a wraz z wkroczeniem na asfalt umysł odpływa do krainy halucynacji i dosyć skutecznie udaje nam się zasnąć w marszu, od czasu do czasu przemknie tylko jakaś dziwna wizja. W końcu po dwudziestu jeden godzinach akcji dochodzimy do parkingu.

Grań Wideł to obowiązkowy cel dla każdego łowcy tatrzańskich klasyków. Spora długość, ekspozycja oraz stosunkowo duża ilość wspinania czynią z niej niezapomnianą wycieczkę. Trzeba mieć jednak na uwadze, że jest to cel odpowiedni dla stosunkowo sprawnych zespołów.

M.


Lista przejść z udziałem Sakwowiczów tego dnia związana z Granią Wideł:

– Jacek Kaczanowski, Łukasz Stempek – Lewy Puskas na Kieżmarskim + zejście drogą normalną
– Marcin Gromczakiewicz, Wadim Jabłoński – Lewy Puskas na Kieżmarskim + Grań Wideł
– Kuba Ciechański, Kuba Kokowski, Paweł Soplica Pawłowski – wejście drogą normalną na Kieżmarski + Grań Wideł